POMIĘDZY_audio_wrzesień 2014

POMIĘDZY_plik mp4 ↓

Nagranie z września 2014 roku nawiązujące do pracy Nie-Obecność. Lustro jako zwierciadło i pozór rzeczywistości. Powrót do wnętrza, oraz instalacji audio-wizualnej Uwolnienie głosu- Uwolnienie obrazu z 2014 roku, pokazanej na wystawie GETTO XXI w Łodzi. Dokumentacja wideo z pracowni powstała niezależnie jesienią 2014 roku

9.1.2014
.Jaskółka uwięziona
Czarny brylant wrzucony tu przez diabła*
.
               obraz:obraz.
.
Drzwi świątyni zatrzaskują się.
Dziewczyna zostaje sama w środku wielkiej, kamiennej budowli. Jej jedynym towarzyszem jest teraz cisza kamiennych ścian.
Cisza
cisza
cisza
cisza,
w której Wszystko staje się realne.
***
Ściany wydają się wykrzywiać twarze w niemym bełkocie.
Nie. To nie one mówią. To przemówiło serce dziewczyny.
Echo myśli wraca z powrotem do jej wnętrza, odbijając się od ścian jak od tafli szkła.
Ściany wirują wraz z nią w szaleńczym tańcu, lecz tańczy tylko ona.
Wiruje dookoła siebie, choć zdaje się, że to ściany wirują dookoła niej.
Ciszę przerywa krzyk.
Odezwij się do mnie! Odpowiedz mi!
Czyżby ktoś desperacko żądał mowy kamienia?!
Może zlituje się! Może przemówi! Ocali!.
.
Myślę o tej dziewczynie i całym tym wydarzeniu zastanawiając się, czego właściwie doświadczyła.
Czy rzeczywiście w świątyni nikogo nie spotkała?
Czy została zamknięta sama ze sobą i swoimi projekcjami?
A może jest tak, że to właśnie teraz spotkała się po raz pierwszy ze Wszystkim?
***.
Diabeł nie staje pomiędzy Bogiem a człowiekiem.
Diabeł dokonuje podziału w człowieku, wmawiając mu, że Bóg jest tam, a człowiek tu.
I wtedy  Bóg staje się najbardziej obcy i najodleglejszy człowiekowi. Staje się bowiem samym podziałem.
Człowiek nie WIDZI już niczego poza Nim
„I dlatego wrzuciłem cię właśnie tu, w twoją niechybną śmierć.
Bo ty podzielony w sobie, nie uznający siebie człowieku, nie zrozumiesz, nie zechcesz zrozumieć nigdy, że Jego tu nie ma. ”
.
Kim jest Bóg?
Kim diabeł?
Czym świątynia z kamienia?
.

* fragment piosenki Stana Borysa „Jaskółka Uwięziona”

2014

To jak bycie na odwyku.

Trzęsiesz się, walisz w zamknięte drzwi, szukasz wyjścia, drogi ucieczki.

– Nie musisz już szukać.

– Ale jak to… Nie kpij ze mnie, potworze!

 

– Jestem tu…

 

To coś nie chce odejść.

Nie chce się odkleić i rani.

Jest w środku.

Zawsze tu było.

Niewidzialny towarzysz.

 

Bóg

 

 


2013

Kilka lat temu usłyszałam, że miłość już jest, ale ja jej nie widzę. „Będziesz musiała się o nią potknąć, żeby ją zobaczyć…”.

Nie rozumiałam.

***

Co właściwie się stało?

Odkryłam Boga – swoje życie.

A Ono odkryło mnie.

Poznałam Jego imię – Jestem, który Jestem.

Nie. Jej imię poznałam.

Poznałam swoje imię.

I tego nie dało się pogodzić.

 

Przyszedł po to, by to pogodzić.

Odbierając wszystko, przywrócił wszystko i Ją odsłonił.

Tę, która zawsze tu była, i była na miejscu.

Nierozpoznana.

Miłość.

 

Kobieta.

rys. Miles Johnston, za zgodą autora